Jesteś w posiadaniu monet z czasów PRL? Warto się im przyjrzeć, bo mogą być sporo warte

Kto by pomyślał w czasach PRL, że funkcjonujące wówczas obiegowe monety, czy banknoty będą w przyszłości warte znacznie więcej, niż ich wartość nominalna… Jeśli zatem masz w nawyku zbieranie szpargałów, upychanie ich w szufladach, bo szkoda wyrzucić, przejrzyj je dobrze. Monety z czasów PRL mogą być warte fortunę.

Wycofane z obiegu pieniądze są bezwartościowe jedynie pozornie. W rzeczywistości są warte sporo pieniędzy dla numizmatyków i kolekcjonerów przedmiotów z czasów PRL i dawniejszych.

Wymień stare 10 groszy na 20 tysięcy złotych

źródło: YouTube

Jak to możliwe? Kolekcjonerzy są w stanie na prawdę sporo zapłacić, aby zdobyć okaz, którego długo poszukują. Jest to związane między innymi ze zwykłą potrzebą posiadania czegoś wyjątkowego, jednak także chodzi o uzupełnienie kolekcji, która w całości będzie warta o wiele więcej.

Istnieje wiele nieważnych z pozoru szczegółów, które decydują o wartości okazu. Na pierwszym miejscu rzecz jasna jest dobry stan techniczny, a także fakt, że była to moneta obiegowa. Musi to być unikat, ale skąd mamy wiedzieć, że nasza dziesięciogroszówka jest unikatowa?

Bez wiedzy i doświadczenia ciężko będzie nam samodzielnie to ocenić, ale dana moneta obiegowa, aby nosiła znamiona unikatowej, musiała być wydana w jak najniższym nakładzie, jednak są monety będące dziś cokolwiek warte tylko wtedy, gdy nigdy nie były w użytku. Właściciel Gabinetu Numizmatycznego w Warszawie, Damian Marciniak opisał dokładnie, kiedy nasza moneta znaleziona w zakurzonym słoiku gdzieś na strychu jest coś warta.

O wartości pieniądza stanowi przede wszystkim jego stan. Idealny, nieużywany – podbija cenę. Np. słynną pięciozłotówkę bitą w latach 1958-1974, która na rewersie ma rysunek rybaka ciągnącego sieci, można sprzedać na aukcjach nawet i za 8 tys. zł, ale tylko, gdy nigdy nie była używana. Taka sama moneta pochodząca z obiegu jest natomiast sprzedawana na wagę, w cenie ok. kilkunastu złotych za kilogram.

Wycenę samodzielną może nam ułatwić specjalny katalog zawierający 70-punktową skalę NGC (Numismatic Guaranty Corporation). Warto zatem pokusić się o nieco wysiłku, co zagwarantuje sporo frajdy w poszukiwaniu skarbów pod własnym dachem!

To też może cię zainteresować: Czy Joe Biden ma polskie korzenie? Zaskakujące informacje o pochodzeniu Prezydenta USA. Genealodzy nie mają wątpliwości

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Cukier można wykorzystać na wiele sposobów. Część z nich jest naprawdę zaskakująca. O tym mogło wiedzieć niewielu