Jak przypomina portal „O2”, po rosyjskiej agresji na Ukrainę świat nałożył sankcje na Rosję i najważniejszych polityków reżimu Putina i ich rodziny. Odczuli je między innymi bliscy rzecznika Kremla Dimitryja Pieskowa. Jego córka w sieci nie kryje oburzenia. Poznajcie szczegóły.

Rosja mierzy się z sankcjami

Rosyjski atak na Ukrainę nadal trwa, dlatego kolejne państwa i organizacje decydują się nakładać na Rosję nowe sankcje. Najnowszy ich pakiet, ogłoszony 11 marca, objął rodziny oligarchów i bliskich współpracowników Władimira Putina. Swoje niezadowolenie z tego powodu wyraziła między innymi Jelizawieta, 24-letnia córka rzecznika Kremla.

Rzecznik Kremla/Dymitry Pieskow @BBC

Nie da się ukryć, że dla córki Pieskowa, sankcje oznaczają ogromny problem. Znana z atywności w mediach społecznościowych Jelizawieta, już niebawem może stracić do nich dostęp. Za nim do tego dojdzie, zdecydowała się nawet na opublikowanie dość obszernego oświadczenia, w którym wyraziła swoje niezadowolenie.

Jej zdaniem szaleństwem jest nakładanie sankcji na dorosłe dzieci rosyjskich polityków. Podkreśliła, że od dawna prowadzi samodzielne życie, zarówno osobiste, jak i prywatne. Porównała obarczanie winą dzieci rosyjskich polityków za trwającą wojnę „można by obwiniać potomków amerykańskich i europejskich rodzin za zło, jakie zgotowały poprzednie pokolenia”.

Jelizawieta Pieskow/Instagram

W wielu osobach oświadczenie córki Pieskowa wywołuje ogromne oburzenie. Nie rozumieją, dlaczego w momencie, kiedy na Ukrainie decyzjami rosyjskiego przywódcy i jego popleczników, giną cywile, ona martwi się tym, że zostanie jej ograniczony dostęp do mediów społecznościowych.
A wy, co sądzicie o całej sprawie?
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach: Czy Filip Chajzer polubił Andrzeja Dudę. Słowa prezentera zaskakują